Stosowana i przedstawiana w literaturze praktyka wdrażania rachunku kosztów działań, polegająca na wyodrębnianiu tzw. puli kosztów działań (activity cost pools) rozumianych jako centra kosztów [Świderska 2010, s. 309; Leszczyński i Wnuk-Pel 2010, s. 507; IFAC 2009b, s. 11], sprawia, że koszty odnoszone są bezpośrednio do pul kosztowych działań (centrów kosztów działań) lub są tam rozliczane w sposób pośredni z wykorzystaniem nośników kosztów zasobów[1]. W praktyce oznacza to, że zasoby nie są wyceniane w rachunku kosztów działań, a różne rodzaje kosztów odnoszone są bezpośrednio lub pośrednio do puli kosztów działań.
Sposób ujęcia zasobów, jaki prezentowany jest w literaturze dotyczącej rachunku kosztów działań, gdzie jako zasoby przedstawia się poszczególne konta kosztów rodzajowych (amortyzacja, wynagrodzenia, materiały, usługi, podatki itp.) prowadzi do wielu problemów wdrożeniowych i interpretacyjnych. Przytoczony sposób ujęcia zasobów w rachunku kosztów działań wskazujący, że na działania rozliczane są koszty w ujęciu rodzajowym, prezentuje wielu autorów [Miller 2000, s. 44 i s. 53; Campbell 1992 s. 45; Sobańska 2009, s. 387; Leszczyński 2012, s. 103; Świderska 2010, s. 290; Leszczyński i Wnuk-Pel 2010, s. 534; Gao, Lin i Wang, 2010 s. 41]. Próby ujmowania poszczególnych pozycji kosztów rodzajowych i przenoszenia ich na procesy/działania, daje w rezultacie procesowe[2] ujęcie kosztów w tym rachunku kosztów. Problemy takiego ujęcia kosztów, które ujawniają się najczęściej dopiero przy praktycznych wdrożeniach rachunku kosztów działań, prezentowane są zarówno w literaturze światowej [Keys i van der Merwe 2001a, s. 21], jak i polskiej [Zieliński 2007, s. 80].
Warto zwrócić uwagę, że bezpośrednie odniesienie kosztu rodzajowego do działania możliwe jest w przypadku bardzo ogólnie i szeroko zdefiniowanego działania (np. magazynowanie, obsługa klienta, utrzymanie ruchu) lub w przypadku działania outsourcowanego do podwykonawców (np. usługi telemarketingu sprzedażowego, usługi transportowe). Wyodrębnianie centrów kosztów dla działań jednakże całkowicie się nie sprawdza, gdy celem jest wycena szczegółowych czynności czy operacji produkcyjnych lub usługowych (np. rozładowywanie dostaw, generowanie dokumentów przyjęć, przewożenie do składowania, składowanie, generowanie dokumentów wydań, kompletowanie, przewożenie do pakowania, pakowanie, załadowywanie), wówczas trudno znaleźć taki koszt rodzajowy w centrum kosztu działu magazyn, który w całości można by łatwo odnieść do konkretnego działania. Chęć wyceny szczegółowych działań wiąże się wówczas z dużą pracochłonnością w rozdzielaniu każdej transakcji kosztowej na odpowiednie działania.
[1] Podejście takie skutkuje wyodrębnianiem w systemach finansowo księgowych np. centrów kosztów dla ogólnie zdefiniowanych procesów, np. „obsługa klienta”, „obróbka mechaniczna” czy „utrzymanie ruchu”. Zwrócić uwagę należy, że co do szczegółowości ujęcia kosztów to podejście to jest zbliżone do takiego, gdzie określa się centra kosztów dla całych działów i wydziałów, np.: dział obsługi klienta, wydział obróbki mechanicznej czy wydział utrzymania ruchu. W podejściach tych poszczególne księgowania kosztów rodzajowych są albo wprost księgowane na centrach kosztów „działań/działów/wydziałów” lub są dzielone w trakcie księgowania. Uzyskiwany skutek jest taki, że nie ma wprost dostępnej informacji o kosztach zasobów np. zespołów pracowniczych, maszyn, budynków, systemów informatycznych itp., co jest niezbędne do przyczynowo-skutkowego odzwierciedlenia konsumpcji konkretnych zasobów w przedsiębiorstwie oraz określenia kosztów ich niewykorzystania.
[2] Podkreślić należy, że uzyskany efekt to najczęściej ogólnie wyceniony „proces” (raczej rozumiany jako grupa działań”, np. „obsługa klienta”, „utrzymanie ruchu”, a nie konkretne działania, jak np. wystawianie faktur, opracowywanie ofert, przezbrajanie wtryskarek czy cięcie laserowe blach.